Krzyś w szkole

Krzyś w szkole

wiosnaspacer2Po majowej przerwie Krzyś radzi sobie bardzo dobrze, wychowawczyni nie zgłaszała większych problemów, poza jednym. Krzyś nie radzi sobie na w-fie, nie umie grać w gry grupowe, np. zbijaka, czy mur, ponieważ kiedy uderzy go piłka i przegra, co wiąże się z daną grą, on płacze i nie chce już więcej grać. Ostatnio mocno płakał i mówił, że nie chce chodzić do szkoły, że chce do domu, do mamy. Dzieci w klasie są różne, ale Krzyś nie ma kompletnie kolegów, zaprzyjaźnił się z jedną dziewczynką, ale obawiam się, że to długo nie potrwa, dziewczynki w końcu wolą swoje towarzystwo. Krzyś jest jakby na uboczu, chłopcy go ignorują, często też obserwuję, że nie odpowiadają mu na cześć. Czy taka socjalizacja ma jakiś sens?
Krzyś uczy się bardzo szybko, wszelkie testy zdaje z maksymalną liczbą punktów, szybko zapamiętuje i nudzi się na lekcjach. Obserwuję, że chciałby już nauczyć się czegoś więcej, często pyta mnie o kwiaty, owady, drzewa, miasta. Lubi też oglądać filmy, ostatnio również dokumenty historyczne. Tata kupuje chłopcom modele samolotów lub latarni do składania, sami sobie sklejają, a przy tym uczą się, o samolotach z II wojny światowej lub o historii latarni z różnych miast w Polsce.
W galerii dostępne są nowe zdjęcia.