Dzień Ojca, Krzyś w szkole

Dzień Ojca, Krzyś w szkole

W piątek w szkole Krzyś wykonał laurkę dla taty, tata był bardzo zadowolony, że otrzymał od Krzysia prezent.
W szkole największy problem jest podczas w-fu, Krzyś nie radzi sobie w zabawach grupowych, szczególnie wtedy kiedy przegrywa. Nie rozumie, że nie należy tego brać na poważnie. Często kończy się tak, że Krzyś nie uczestniczy w zabawie, tylko siedzi z boku.
Na wycieczkach radzi sobie świetnie, uczestniczy we wszystkim, co widziałam na własne oczy.
Z pozytywnych rzeczy jakie się ostatnio zdarzyły jest to, że Krzyś ma kolegę. Na wycieczce razem się pilnowali, stali w parach, a od Pani wychowawczyni wiem, że nawet razem sobie rozmawiają i się śmieją. Jedną z dziewczynek nawet bardzo lubi. Niestety kiedy pytamy go, aby opowiedział nam kto ze zdjęcia jak się nazywa nie chce powiedzieć.
Niedawno kiedy przyszłam po Krzysia, wracał z klasą z placu zabaw, zostawił tam czapkę. Przypomniałam mu o tym i bardzo się zdziwiłam widząc jak podchodzi do pani wychowawczyni i mówi bardzo głośno: "Proszę Pani, zgubiłem czapkę". Dzieci przypomniały mu gdzie jest jego czapka.
Już niedługo koniec roku, tak szybko minął nam rok. I pomyśleć, że wszyscy specjaliści odradzali mi posyłanie go do szkoły masowej. Cieszy mnie również fakt, że klasa Krzysia została wyróżniona jako najgrzeczniejsza klasa w całej szkole.