XVI wizyta u bioenergoterapeuty

XVI wizyta u bioenergoterapeuty

krzysojcowWczoraj byliśmy na kolejnej wizycie u Pana bioenergoterapeuty. W lipcu nie udało nam się przyjechać, na poprzedniej wizycie według relacji pana bioenergoterapeuty z Krzysiem było lepiej, wczoraj wyczuwalny był lekki stan zapalny. W czasie wakacji Krzyś dobrze funkcjonował, na początku lipca trochę nasiliły się stymulacje, ale potem ucichły. Codziennie się uczył, pisał i rozwiązywał zadania, jeździliśmy też cały czas na terapię 3 razy w tygodniu. Zbuntował się tylko dwa razy: raz kiedy zapomniałam wziąć ze sobą skarpetek, a bez nich nie chciał założyć ciapów, i drugi raz kiedy na początku wakacji nie było tych terapeutów co zawsze, w szczególności pani Beaty, którą bardzo lubi, nie chciał iść pracować z kimś innym. Za drugim razem już się nie buntował, nawet jeśli kolejny raz zapomniałam skarpetek, założył ciapy i było w porządku.

W drodze powrotnej zajechaliśmy do Ojcowa.