Dzień nauczyciela

Dzień nauczyciela

W tym tygodniu rozmawiałam z psychologiem i wychowawcą Krzysia. Pani logopeda podczas sprawdzania mowy Krzysia miała z nim problem, ale wszystko przez to, że nie wyjaśniła mu gdzie z nim idzie, po co i że po pracy w sali logopedycznej Krzyś wraca na lekcje do klasy. Krzyś nie chciał wrócić i pani logopeda nie wiedziała co ma z nim zrobić. Jednocześnie podczas tej rozmowy okazało się, że Krzyś umie czytać i pisać, chociaż niestarannie, nie przeszkadza podczas lekcji, ale ciężko się z nim porozumieć. Nie chce również bawić się z innymi dziećmi. Standardowo zapytano mnie dlaczego wybrałam tą szkołę, czy sobie zdawałam sprawę z tego jaką decyzję podjęłam. Wychowawczyni martwiła się, jak Krzyś poradzi sobie w późniejszych klasach, szczególnie w czwartej, kiedy dzieciom zmieni się wychowawca i zajęcia. Staram się jeszcze tym nie martwić, problemy będziemy rozwiązywać na bierząco nie martwiąc się na zapas.

Dzisiaj w szkole odbył się apel z okazji dnia nauczyciela, Krzyś nie chciał założyć białej bluzki, ale byłam nieugięta.

Pani zaczęła zadawać pracę domową, zauważyłam że Krzyś już orientuje się, że coś ma zadane i samodzielnie bierze zeszyt oraz odrabia pracę zadaną do domu. Pani zadaje również czytanki do czytania, Krzyś mówi, że czyta całej klasie na głos, wywowawczyni również mi to przekazała. Krzyś nie chce pracować przy tablicy, mimo że umie matematykę, ale za to czyta czytanki.