Październik

Pierwsze zebranie z rodzicami

szkola04W tym tygodniu odbyło się pierwsze zebranie z rodzicami. Krzyś pomimo tego, że nie pisze jeszcze dokładnie literek i krótkich zdań otrzymuje czerwoną pieczątkę, czyli najlepsza ocenę, teraz wiem dlaczego. Otóż niektórym dzieciom rodzice pomagają pisać podczas odrabiania pracy domowej, pani widzi że dziecko nie pisało samodzielnie i stawia gorszą pieczątkę, a inne dzieci tak jak Krzyś otrzymują czerwoną, ponieważ pani docenia ich starania. Krzyś już rozumie co to jest praca domowa i chętnie ją odrabia, tak samo jest z czytaniem.

Dzisiaj w szkole odbył się kolejny apel, tym razem Krzyś włożył białą koszulę bez sprzeciwu. W szkole widziałam, że rozumie polecenia, zostawił plecak w klasie i ustawił się w szeregu, mam wrażenie że się odnajduje i daje sobie radę. Niestety ponownie popchnął go ten sam chłopiec co poprzednio i znowu Krzyś ma czerwone ucho (uderzył o ścianę). Zauważyłam też, że Krzyś odzywa się do innych dzieci i im odpowiada, często niewyraźnie, albo nieadekwatnie do pytania i sytuacji, ale próbuje przynajmniej się komunikować. Pomyślałam, że dobrym pomysłem jest zakupienie tablicy i ćwiczenie z Krzysiem w domu pisanie na niej, tak aby chętniej podchodził do tablicy w szkole.

W galerii dodałam kolejne skany zeszytów i ćwiczeń Krzysia.

Dzień nauczyciela

W tym tygodniu rozmawiałam z psychologiem i wychowawcą Krzysia. Pani logopeda podczas sprawdzania mowy Krzysia miała z nim problem, ale wszystko przez to, że nie wyjaśniła mu gdzie z nim idzie, po co i że po pracy w sali logopedycznej Krzyś wraca na lekcje do klasy. Krzyś nie chciał wrócić i pani logopeda nie wiedziała co ma z nim zrobić. Jednocześnie podczas tej rozmowy okazało się, że Krzyś umie czytać i pisać, chociaż niestarannie, nie przeszkadza podczas lekcji, ale ciężko się z nim porozumieć. Nie chce również bawić się z innymi dziećmi. Standardowo zapytano mnie dlaczego wybrałam tą szkołę, czy sobie zdawałam sprawę z tego jaką decyzję podjęłam. Wychowawczyni martwiła się, jak Krzyś poradzi sobie w późniejszych klasach, szczególnie w czwartej, kiedy dzieciom zmieni się wychowawca i zajęcia. Staram się jeszcze tym nie martwić, problemy będziemy rozwiązywać na bierząco nie martwiąc się na zapas.

Dzisiaj w szkole odbył się apel z okazji dnia nauczyciela, Krzyś nie chciał założyć białej bluzki, ale byłam nieugięta.

Pani zaczęła zadawać pracę domową, zauważyłam że Krzyś już orientuje się, że coś ma zadane i samodzielnie bierze zeszyt oraz odrabia pracę zadaną do domu. Pani zadaje również czytanki do czytania, Krzyś mówi, że czyta całej klasie na głos, wywowawczyni również mi to przekazała. Krzyś nie chce pracować przy tablicy, mimo że umie matematykę, ale za to czyta czytanki.

Krzyś izoluje się od dzieci w szkole

Krzyś nie chce bawić się z dziećmi w szkole, przerwa jest 5 minutowa i być może to dla niego za mało, aby wejść w relacje z dziećmi. Chłopcy już próbowali z nim zagadać, ale się nie udało i dali sobie spokój. Wciąż próbuje zaczepić go do zabawy kilka dziewczynek, ale również się opiera, pani mówi, że wkrótce i one zrezygnują. W czasie przerwy Krzyś albo prosi o kartkę papieru i sobie rysuje, albo zjada drugie śniadanie. Nie rozmawia z dziećmi. Podczas zajęć indywidualnych mówi, że nie chce odpowiadać i że woli pokazać, ale jest grzeczny i słucha pani. Natomiast w klasie w czasie lekcji nie zgłasza się, nie chce rozwiązywać nawet matematyki przy tablicy chociaż umie liczyć. Staje się powili odludkiem, ale ja nie wiem co mogę podpowiedzieć pani, Krzyś lubi zabawy, w które sam się bawi, a nie takie z innymi dziećmi. Pierwszy raz w tym tygodniu pani zadała dzieciom pracę domową, dzieci miały przynieść liście do szkoły, słyszałam jak mówiły o tym inne dzieci, niestety od Krzysia nie dowiedziałam się, co trzeba przynieść. Pani mówiła mi, że połowa dzieci nie przyniosła liści, że nie jest sam.