Szymon rozbił głowę

Szymon rozbił głowę

Pomimo kataru w domu chłopcom się nudzi, nie słuchając mamy i jej próśb ganiają się po mieszkaniu i przepychają. Chwilkę po moim kolejnym upomnieniu i ostrzeżeniu przed rozbiciem głowy Krzyś popchnął Szymona, Szymon uderzył głową w futrynę. Na początku nie wiedziałam co się stało, dopiero po czasie zobaczyłam jak krew leci z tyłu głowy, zabrudzony fotel i bluzka, Szymon bardzo płakał, że boli. Przyjechał tata i na sam jego widok, że nie kłamię oraz że jedziemy do szpitala Szymon zwymiotował. W szpitalu standardowo prześwietlenie, nie było zmian, ale że przyznałam się do wymiotów niepotrzebnie zostaliśmy na obserwacji. Właściwie po dwóch godzinach nie widać było po Szymonie co przeszedł, my natomiast mieliśmy już dość wrażeń do końca dnia.