XII wizyta u bioenergoterapeuty

XII wizyta u bioenergoterapeuty

Ponownie podczas podróży dzieci mają ropny katar, dodatkowo Krzyś uskarżał się na ból głowy i cały czas powtarzał, że chce do łóżka. Przesadziłam go na przednie siedzenie i położyłam, uskarżał się też na zimno. U Pana bioenergoterapeuty było spokojnie i nawet Szymon był grzeczny. Pan był zadowolony z postępów Krzysia, że coraz więcej mówi i że ma ropny katar. Cały czas nie jem razem z dziećmi glutenu i odżywiamy się zdrowo, nie pomijamy MO i codziennie spożywamy KB.