XIII wizyta u bioenergoterapeuty

XIII wizyta u bioenergoterapeuty

kosciolstrzelceKrzyś od świąt ma kaszel, mokry i odrywający się, męczy go szczególnie rano. U pana bioenergoterapeuty był grzeczny i odpowiadał normalnie na pytania, nie tak jak wcześniej, ciągle przytakując "tak" na odczepkę. Pan włączył ulubioną bajkę Reksia i przystąpił do seansu. Mówił, że widzi poprawę w jego zachowaniu i mowie, z głową też jest już lepiej.

Krzyś powoli mówi coraz więcej, coraz częściej w sposób spontaniczny, pyta czy kupiłam jabłka, mówi czego chce, co mu dać, pokazuje swoje rysunki, książkę, która mu się podoba. Czasami ma swoje złe chwile buntu i nasilonych stymulacji, ale już nie w takim stopniu jak dawniej.

Przy okazji mąż wykonał panoramę pobliskiego kościoła.