III wizyta u bioenergoterapeuty

III wizyta u bioenergoterapeuty

W piątek, czyli wczoraj byliśmy trzeci raz u bioenergoterapeuty. Krzyś już chętnie i bez oporów siadał, a Pan powiedział, że udało mu się "naładować" całkowicie głowę Krzysia po raz pierwszy. Śledziona wciąż nie za bardzo. Na razie Krzyś robi postępy w mowie, wiadomo, że nagle nie obudzi się jako zdrowe dziecko i nie zacznie ze mną rozmawiać spontanicznie, chociaż pewnie każdy pragnąłby takiego cudu. Codziennie ćwiczę z dziećmi buzię, czytam kilka bajek, słuchają muzyki, piosenek dla dzieci, zachęcam ich do śpiewania, dodatkowo wiersze i bajki, które włączam im z płyty. Codziennie też uczą się czytać za pomocą książek Wianeckiej i Cieszyńskiej. Zdobyłam też muzykę relaksacyjną Mozarta i postaram się o inne z tego gatunku muzyki. Zainteresowała mnie też synchronizacja półkul mózgowych.