IV wizyta u bioenergoterapeuty

IV wizyta u bioenergoterapeuty

Wczoraj byliśmy już po raz czwarty u bioenergoterapeuty. Przez wizytą byliśmy w ZOO w Chorzowie, więc dzieci były zmęczone i zasnęły, Szymon spał w samochodzie, więc u Pana bioenergoterapeuty było spokojnie. Krzyś spokojnie usiadł, Pan przyłożył ręce do jego głowy. Pan zaproponował nam dietę bezglutenową, aby wprowadzić Krzysiowi, już dawniej byliśmy na diecie, ale z niej zrezygnowałam. Krzyś szybko się uczy, w tej chwili próbuje czytać nowe wyrazy, poza tym po każdej wizycie u Pana bioenergoterapeuty występuje ropny katar lub kaszel. Skoro jest jakaś poprawa mamy przyjeżdżać co miesiąc. W drodze powrotnej zajechaliśmy do Krakowa, było już ciemno, dzieci zobaczyły smoka wawelskiego, pochodziliśmy trochę po rynku.
W galerii dostępne są zdjęcia z zoo.