Luty

II wizyta u bioenergoterapeuty

W piątek pojechaliśmy na drugą wizytę, tym razem wizyta była o 17:00. Po drodze zwiedziliśmy dwa zamki, było bardzo zimno. Tym razem Krzyś od razu chciał zdjąć buty i wejść do środka. Potem kiedy już była nasza kolej zaczął się stymulować i mówić do siebie, ale usiadł bez problemu. Pan powiedział, że Krzyś tym razem się otworzył, po jakimś czasie Krzyś powiedział, że jest mu ciepło, tak ma być. Potem Krzyś położył się na łóżku i miał leżeć spokojnie, ale to się nie udawało. Pan przeciągał ręce nad jego ciałem i powiedział, że Krzyś ma zapalenie śledziony. Trzymał w tym miejscu rękę, zapytał czy Krzyś ma jakieś problemy z trawieniem albo układem odpornościowym, powiedział, że jeszcze takiej śledziony nie spotkał, nie można jej było wspomóc. Pan pytał czy jest poprawa po pierwszej wizycie, ale zaznaczył, że pierwsza wizyta jest traktowana jako zerowa, wstępna, której się nie liczy.

Nie stosuję Ala.

Kupiłam wszystkie książki Kneippa, zabieram się do czytania i stosowania terapii wodą.

Urodziny Krzysia

Dzisiaj Krzyś skończył 6 lat. Był tort i goście oraz najważniejsze - prezenty.

Kilka zdjęć można obejrzeć tutaj.

Chory Krzyś

Od środy zeszłego tygodnia Krzyś ma katar. Czasami dokuczał mu ból głowy, przeleżał dwa dni w łóżku. Katar jest gęsty, żółty, czasami zielonkawy, nie ma gorączki, ani kaszlu. Jutro chłopcy pojadą już do przedszkola.