X wizyta u bioenergoterapeuty

X wizyta u bioenergoterapeuty

Tym razem Krzyś nie robił żadnych problemów, rozebrał się grzecznie i grzecznie usiadł. Z Krzysiem można już powoli porozmawiać, odpowiada słowami na pytania, wcześniej używał jedynie odpowiedzi "tak" lub "nie". Buntuje się coraz częściej, szczególnie przeciwko tacie, jeśli ten da mu karę. Stawia na swoim i widać, że nie da sobie w kaszę dmuchać, jeśli ktoś robi coś niemiłego dla niego. Wizyta przebiegła miło i sympatycznie, tym razem spałam dłużej niż 3 godziny, więc nie byłam tak zmęczona podróżą jak poprzednim razem.