Wigilia w przedszkolu

Wigilia w przedszkolu

jaselkaW przedszkolu odbyła się dzisiaj wigilia. Starszaki przygotowali przedstawienie z tej okazji - Jasełka. Krzyś z Szymonem byli królami, jak na ironię Krzyś miał więcej tekstu do powiedzenia. W domu nie chciał uczyć się tekstu, Szymon szybko wszystko zapamiętał. Podczas prób nie chciał zakładać stroju i pani musiała go oswoić z mówieniem do mikrofonu, przerażał go własny głos jaki wydobywał się z głośników. Gdy przyjechaliśmy do przedszkola również nie chciał się przebrać, gdy wkońcu go namówiłyśmy nie chciał usiąść w ławce, przeraził się dużej ilości osób na widowni. Musiałam z nim posiedzieć na małej ławeczce i wytłumaczyć, że mam za długie nogi i się tutaj nie mieszczę, a poza tym tata chce mu zrobić zdjęcie, a ja mam kamerę i chciałabym nagrać go jak ładnie gra króla. Dał się przekonać. Całe przedstawienie nagrałam. Gdy przyszła kolej na chłopców jeden z królów się rozpłakał, Szymon był nieśmiały, ale ładnie recytował, Krzyś natomiast wiedział, kto kiedy ma mówić i pilnował kolejności, sam powiedział bardzo głośno, starał się wyraźnie mówić. Bałam się, że nic z tego nie będzie, ale pani pedagog z grupy była z niego bardzo zadowolona, aż go wyściskała i powiedziała, że poradził sobie lepiej niż na próbach. Po jasełkach dzieci ubrały się w swoje rzeczy i odbyła się wigilia. Były zimne ognie i kolendy. Najgorszy dla nas był chleb i bułki, bo gdy tylko zobaczył je Krzyś nałożył sobie wszystkie na talerz, Szymon wytłumaczył mu, że tego im nie wolno i pytał mnie co mogą jeść. Było bardzo miło, dzieci oczywiście były bardzo zmęczone i szybko zasnęły.