Ala - chelatowanie Krzysia wg protokołu Cutlera - cykl IX

Ala - chelatowanie Krzysia wg protokołu Cutlera - cykl IX

10 wrzesień godzina 00:00 - 12 wrzesień godzina 21:00 - dziewiąty cykl odtruwania z rtęci.

W tygodniu poprzedzającym ten cykl Krzyś wrócił do Alphy na terapię. Tydzień minął nam "normalnie", jak zwykle. Podczas podawania Ala pojawiły się stymulacje wzrokowe i standardowo syczenie, przepuszczanie powietrza przez zęby. Na wszystko odpowiada "tak" nawet jeśli się z czymś nie zgadza, co ogromnie mnie denerwuje. Nie chce odpowiadać pełnym zdaniem. Wydawać by się mogło, że zwyczajnie mu się nie chce i idzie na łatwiznę.

Dzisiaj byliśmy na działce po przedszkolu, wykopywaliśmy ziemniaki, Krzyś sam od siebie przyszedł nam pomagać, zbierał ziemniaki, cały czas był z nami. Mimo swojego autyzmu jest kochanym dzieckiem, zawsze chce pomóc, zawsze coś zauważy, a to że nie mogę się zdecydować jaką mam założyć bluzkę, a to że mam pryszcza na twarzy - powiedział wtedy "mama popatrz" prawie krzycząc, zaczął dotykać palcem, ja mówię "nie rusz, boli", a on "boli?" i pocałował. Jest kochany, Szymon jest całkiem inny, Szymon wymusza, oszukuje i ściemnia. Krzyś nigdy nie robi awantury, sam się ubiera a nawet pomaga Szymkowi, kiedy ten marudzi, że nie daje rady. Krzyś sam od siebie robi zaskakujące rzeczy, ale kiedy o coś go proszę, muszę kilka razy powtarzać, a i tak nie mam pewności czy zrozumiał.