Sierpień

Ala - chelatowanie Krzysia wg protokołu Cutlera - cykl VII

27 sierpień godzina 00:00 - 29 sierpień godzina 21:00 - siódmy cykl odtruwania z rtęci.

Podczas podawania Ala wciąż przebywałam z dziećmi na wsi, było zimno, Krzyś wolał siedzieć w domu niż bawić się na dworze, w przeciwieństwie do Szymka. Dzisiaj wróciliśmy do domu, razem z mężem składaliśmy nowe piętrowe łóżko dla dzieci. O dziwo Krzyś w domu zachowuje się zupełnie inaczej niż na działce - tam przez większość czasu nieobecny, niechętny do rozmowy, w domu sam zaczyna mówić, rozmawiać z nami, zadaje nam pytania i pomaga montować łóżko. Zmiana zachowania jest zadziwiająca.

Ala - chelatowanie Krzysia wg protokołu Cutlera - cykl VI

20 sierpień godzina 00:00 - 22 sierpień godzina 21:00 - szósty cykl odtruwania z rtęci.

W trakcie podawania Ala nie działo się nic szczególnego, Krzyś nie chciał sam jeść, ale to moja wina, niepotrzebnie karmiłam dzieci, rozleniwiłam je w te wakacje. Krzyś był bardziej nieobecny, trudniej było do niego dotrzeć. Przez cały tydzień robiliśmy remont w domu, więc dzieci przebywały na wsi u babci, stąd też nie miałam okazji w pełni obserwować jego zachowania.

Ala - chelatowanie Krzysia wg protokołu Cutlera - cykl V

13 sierpień godzina 00:00 - 15 sierpień godzina 21:00 - piąty cykl odtruwania z rtęci.

Przesunęłam sobie godziny podawania Ala z myślą o przedszkolu, w ten sposób mam tylko jeden dzień w tygodniu, kiedy muszę podać Ala i cały weekend.

Tuż po poprzednim cyklu, we wtorek Krzyś nie chciał zjeść obiadu, położył się do łóżka o 18 i już spał tak do rana, miał ponad 38 stopni gorączki. Przez kolejne 3 dni prawie cały czas leżał w łóżku i nie mógł nawet nic powiedzieć, bolało go gardło, miał okropną chrypkę, która uniemożliwiała mówienie. Nie miał apetytu, temperatura skakała, między normą a prawie 38 stopni. W piątek w nocy zdecydowałam się, że podam Ala. W sobotę czuł się lepiej, bawił się i nie leżał już w łóżku. W niedzielę było bardzo gorąco, wszyscy kąpali się w basenie, Krzyś już mógł mówić, ale miał lekką chrypkę. Kaszlał jedynie w nocy, kiedy było mu zimno. Niestety również chciał się kąpać w basenie jak reszta, więc wzięłam go na chwilkę. Po kilku godzinach się położył do łóżka, na buzi źle wyglądał, pokazywał, że boli go główka, więc dałam mu lek przecibólowy, zasnął. Spał kilka godzin, ale okropnie się spocił, wszystko było mokre, cała pościel była do zmiany. Dzisiaj było już wszystko w porządku, po chorobie ani śladu.

Ala - chelatowanie Krzysia wg protokołu Cutlera - cykl IV

6 sierpień godzina 15:00 - 9 sierpień godzina 12:00 - czwarty cykl odtruwania z rtęci.

Cykl minął nam spokojnie, Krzyś jadł z niewielkim apetytem, nie bawił się ani z Szymonem ani z Mateuszkiem, siedział sam z książeczkami, oglądał je. Czasami wyszukiwał sobie jakieś gałązki, sznurki lub inne długie przedmioty, z którymi chodził, trzymał je w dłoni. Nie chciał odzywać się, ani z nikim rozmawiać, często unikał kontaktu.

Ala - chelatowanie Krzysia wg protokołu Cutlera - cykl III

30 lipiec godzina 15:00 - 2 sierpień godzina 12:00 - trzeci cykl odtruwania z rtęci.

W trakcie podawania Ala Krzyś dużo syczał i nie chciał jeść zup. Pojechaliśmy na działkę do babci, nie bawił się z chłopcami, często siedział w domu i oglądał swoje książeczki, rozwiązywał zadania, rysował, sam pisał. Potrafi coś ciekawego powiedzieć adekwatnie do sytuacji a nawet przymilić się, kiedy zje swoją porcję lodów do mnie czy do dziadków, żeby się z nim podzielili.

Wciąż jedynie stawiam bańki, po których widzę, że wątroba sobie radzi i zimne kąpiele.