Postępy Krzysia

Postępy Krzysia

Nie wiem czy jest to wpływ odtruwania z gruźlicy, ale Krzyś od tego czasu coraz chętniej pisze, sam potrafi napisać "pies, kot", sam rysuje sobie światła drogowe i znaki drogowe. Wczoraj pani pedagog z przedszkola powiedziała, że Krzyś ładnie pokolował obrazki i nie buntował się, szło mu bardzo dobrze. Jeszcze niedawno nie chciał kolorować, jedynie rysować światła. Z wyciętych literek układa wyrazy "stop" i "go", nie wiem skąd wzieło się to "go", jakby z angielskiego, ale ukłaja je jednocześnie i obok siebie. W przedszkolu więcej się odzywa do dzieci i ogólnie więcej mówi. Chociaż przez ten ostatni tydzień zauważyłam więcej stymulacji buzią, ciągle coś z niej wypuszcza, albo dźwięki albo powietrze, jednak zachowanie ma dobre. Oboje z mężem uważamy, że Krzyś jest grzeczniejszy od Szymona, Krzyś się słucha, zawsze nas pilnuje i nie oddala się od nas. Szymon jest roztrzepany, ucieka, albo nie chce iść, buntuje się w ten sposób, Krzyś zawsze wtedy go woła i mówi: "Szymon chodź, chodź tutaj", nawet bardzo głośno, co dla niego jest prawdziwym wyczynem. Kiedy z mężem byliśmy w Gdańsku codziennie dzwoniłam do dzieci, trzeciego dnia Krzyś już nauczył się rozmawiać przez telefon, mówił głośno, odpowiadał na moje pytania, przesyłał buziaka i mówił dobranoc. Są chwile kiedy Krzyś potrafi zaprotestować. Kiedy np. tata każe mu posprzątać zabawki, a on chce się jeszcze bawić głośno mówi "nie", wręcz kłóci się z tatą, że nie. To wygląda zupełnie normalnie, oczywiście w końcu można sprawić, że posprząta, posłucha się, ale fajne jest to, że próbuje postawić na swoim, w końcu tak robią zdrowe dzieci.