Marzec

Odtruwanie ze szczepionek wg Tinusa Smitsa – BCG Vaccine – Krzyś - 30CH-10M – cykl IV - tryb szybki

23-26 marzec, godzina 22:00 - 4 dawki odtrutki BCG Vaccine w potencji 30CH-10M dla Krzysia.

Standardowo na początku miał trochę gorsze dni, trochę więcej stymulacji, ale nie są one uciążliwe. Potem całkiem "normalnie", ale muszę przyznać, że więcej się odzywa. Rozmawiałam z nim i powiedziałam mu, żeby uczył się mówić, żeby się do nas odzywał. Dzisiaj spędzał czas przy mnie, mówił "patrz kotek", głośno go wołał "kotek, chodź", chyba lubi naszego kotka, który ostatnio ma dużo swobody (wypuszczamy go na dwór), dzieci widziały go przez okno, jak skacze po drzewach. Kiedy już kotek przyszedł do domu, najpierw Szymon woził go na rowerku, a potem Krzyś na aucie. Krzyś dużo teraz przytula kotka i chce się z nim bawić, głaszcze go, dotyka buzią jego futra, widać, że sprawia mu to przyjemność. Kiedyś omijał koty, nie lubiał, kiedy te łasiły się do niego i go dotykały.

Odtruwanie ze szczepionek wg Tinusa Smitsa – Hepatitis B Vaccine – Szymon - 30CH-10M – cykl II - tryb szybki

23-26 marzec, godzina 22:00 - 4 dawki odtrutki Hepatitis B Vaccine w potencji 30CH-10M dla Szymona.

Jedna seria, powtórzeniowa, dla pewności. Już nic się nie działo. Mam nadzieję, że BCG i Hepatitis B udało nam się odtruć do końca.

Szymon zaskakuje nas swoim stopniem rozumienia świata. Tydzień temu podszedł do mnie i powiedział, że Krzyś jest zepsuty i mama zawiezie go do szpitala, a potem mama kupi nowego dobrego Krzysia. Nie wiem skąd mu to przyszło do głowy, bo nigdy nikt nie mówił, że Krzyś jest zesputy i że chcemy się go jakoś pozbyć. Czasami się wymądrza, że on mówi, a Krzyś nie. Bardzo mu dokucza, myślę, że bardzo chce móc się z nim komunikować, rozmawiać tak jak z innymi dziećmi w przeszkolu, ale Krzyś mu nie odpowiada, więc Szymon próbuje zwrócić na siebie jego uwagę, myśląc, że to coś da. Kiedy rozmawiałam z Krzysiem i zadałam mu pytanie jak ma na imię Szymon, Krzyś odpowiedział jego imię, spojrzałam na Szymona, był szczęśliwy, wyglądał tak jakby to tej pory nie wiedział, że Krzyś go w ogóle zna i rozpoznaje.

Autyzm zaczyna odbijać się na Szymonie. Coraz bardziej zdaje sobie sprawę, że z Krzysiem jest coś nie tak. Ja tylko mówię, że Krzyś jest chory i nie mówi i że nauczy się mówić. Kiedy Krzyś coś nazwał, już nawet nie pamiętam co, chyba chodziło o kotka, Szymon krzyknął do mnie "mama, Krzyś powiedział kotek". Jakby to był wielki sukses, że jednak Krzyś potrafi mówić.

Jest mi żal, że obaj przez to tracą swoje dzieciństwo, ale nie wiem jak to zmienić. Może już nie da się tego zmienić.

Postępy Krzysia

Nie wiem czy jest to wpływ odtruwania z gruźlicy, ale Krzyś od tego czasu coraz chętniej pisze, sam potrafi napisać "pies, kot", sam rysuje sobie światła drogowe i znaki drogowe. Wczoraj pani pedagog z przedszkola powiedziała, że Krzyś ładnie pokolował obrazki i nie buntował się, szło mu bardzo dobrze. Jeszcze niedawno nie chciał kolorować, jedynie rysować światła. Z wyciętych literek układa wyrazy "stop" i "go", nie wiem skąd wzieło się to "go", jakby z angielskiego, ale ukłaja je jednocześnie i obok siebie. W przedszkolu więcej się odzywa do dzieci i ogólnie więcej mówi. Chociaż przez ten ostatni tydzień zauważyłam więcej stymulacji buzią, ciągle coś z niej wypuszcza, albo dźwięki albo powietrze, jednak zachowanie ma dobre. Oboje z mężem uważamy, że Krzyś jest grzeczniejszy od Szymona, Krzyś się słucha, zawsze nas pilnuje i nie oddala się od nas. Szymon jest roztrzepany, ucieka, albo nie chce iść, buntuje się w ten sposób, Krzyś zawsze wtedy go woła i mówi: "Szymon chodź, chodź tutaj", nawet bardzo głośno, co dla niego jest prawdziwym wyczynem. Kiedy z mężem byliśmy w Gdańsku codziennie dzwoniłam do dzieci, trzeciego dnia Krzyś już nauczył się rozmawiać przez telefon, mówił głośno, odpowiadał na moje pytania, przesyłał buziaka i mówił dobranoc. Są chwile kiedy Krzyś potrafi zaprotestować. Kiedy np. tata każe mu posprzątać zabawki, a on chce się jeszcze bawić głośno mówi "nie", wręcz kłóci się z tatą, że nie. To wygląda zupełnie normalnie, oczywiście w końcu można sprawić, że posprząta, posłucha się, ale fajne jest to, że próbuje postawić na swoim, w końcu tak robią zdrowe dzieci.

Postępy Szymona

Dzisiaj po zajęciach z SI pani powiedziała, że Szymon zrobił bardzo duże postępy. Nie boi się już tak ćwiczeń na huśtawce czy piłce, dobrze sobie radzi z równowagą. Nawet w domu kłóci się z Krzysiem o skakanie na dużej piłce. Wciąż ma kłopot z rozwiązywaniem problemów, ale radzi sobie już znacznie lepiej. Bardzo lubi te zajęcia, bo zawsze długo przeciąga, zagaduje i nie chce się ubierać. Ważne, że robi postępy.

Odtruwanie ze szczepionek wg Tinusa Smitsa – BCG Vaccine – Krzyś cykl III i Szymon cykl II - 30CH-10M – tryb szybki

8-11 marzec, godzina 17:00 - 4 dawki odtrutki BCG Vaccine w potencji 30CH-10M dla Krzysia i Szymona.

Ten tydzień chłopcy spędzili u babci. Odtrutki udało się podać bez problemu.

Szymon - ostatni szybki cykl BCG, aby przekonać się, że już nic nie zostało i mamy tą szczepionkę z głowy.

Krzyś - z relacji babci, wszystko było w porządku, bez problemu, Krzyś sam jadł i bawił się grzecznie. U babci również jest dużo zabawek, gdyż mieszka tam mały Mateuszek, więc nie dziwne, że dzieci miały zajęcie. Na razie wszystko dobrze, nie ma kataru. Z relacji pani pedagog z przedszkola wiem, że Krzyś po tej przerwie nawet dobrze wdrożył się w zajęcia, bez buntu i co najważniejsze coraz więcej mówi i to nie w relacji z jedną osobą, ale właśnie w grupie do innych dzieci. Ja również widzę jak się otwiera.

Już zdrowi

Po katarze nie ma śladu, zniknął bardzo szybko i obyło się bez kaszlu i gorączki. Im mniej ingeruję w ich przeziębienia/oczyszczanie tym lepiej sobie z tym radzą ich organizmy. W tym tygodniu odwołałam przedszole i terapię, wyjeżdżamy, a dzieci pojechały dzisiaj pod opiekę do babci.

Krzyś otwiera się coraz bardziej, mam wrażenie, że się zmienia jego zachowanie, normalnieje. Potrafi się już ładnie bawić jak zdrowe dziecko, reaguje na to co robi mu brat lub co do niego mówi. Zaskoczyło mnie ostatnio to, że Krzyś zainteresował się naszym kotkiem. Być może przez bajkę "Koty i psy", która bardzo mu się spodobała i wciąż chciał ją oglądać. Myślę, że w bajce zobaczył jak fajne są koty i od tej pory mówi coś do kotka "chodź tutaj", "jedz", a co najfajniejsze przytula się do kotka. Wcześniej dotyk kota był dla niego niedozniesienia, zawsze unikał kota i jego przymilania się do człowieka, wiadomo jak łaszą się koty, Krzyś tego nie tolerował. Teraz sam się do niego przytula, głaszcze go, dotyka buzią jego futerka i naśladuje dokładnie moje zachowanie względem kota. Już nawet udało się zrobić zdjęcia, jak Krzyś przytula do siebie kotka.

Wciąż najgorzej jest z mową, ale o niebo lepiej niż dawniej. Gdy widzę jak nawija językiem młodszy syn widzę jak dużo do nadrobienia ma Krzyś, ale czy kiedykolwiek to nadrobi? Czas pokaże.

Katar w akcji, ferie

Dzieci przez cały tydzień były w domu, gdyż były ferie. Niestety ich organizm przewidział sobie w tym czasie oczyszczanie, więc cały czas chłopcy mają katar.