Ala - chelatowanie Krzysia wg protokołu Cutlera - cykl XVIII

Ala - chelatowanie Krzysia wg protokołu Cutlera - cykl XVIII

26 listopad godzina 00:00 - 28 listopad godzina 21:00 - osiemnasty cykl odtruwania z rtęci.

Podczas podawania Ala Krzyś zachowywał się tak jak zawsze. Szczerze powiem, że jakiejś oszałamiającej poprawy nie widzę. Wręcz doszło kilka niepokojących objawów. Pierwszy to problem z kąpielą już od jakiegoś czasu. Chłopcy myją się sami, ale Krzyś zastyga w wannie, długo się myje, zamyśla, właściwie pod koniec myje się już w zimnej wodzie, ale nie widać żeby mu to jakoś specjalnie przeszkadzało, wręcz odwrotnie, nie można go wygonić z wanny. Potem długie czesanie włosów szczotką, a raczej zamyślanie się przy niej i rozmawianie ze sobą. Do tego od kilku dni Krzyś nie czuje się zmęczony, nie może zasnąć i krótko śpi. Jeśli chodzi o mowę to Szymon bardzo dużo do niego mówi i każe mu mówić sylabami określone słowo po to, aby lepiej je wypowiedział. Krzyś niestety skraca sobie słowa, mówi cicho i w większości przypadków "po swojemu", czyli jest to ciąg sylab titititititi. Co do rozumienia, ja osobiście nie widzę poprawy, Krzyś wciąż rozumie tylko to co zna, kiedy do niego mówię, reaguje tak, jakby usłyszał coś zupełnie innego i jest to zdanie, które już zna i rozumie. Zupełnie jakby więcej nie był w stanie przyswoić, tylko mały zasób słów i ich konkretne znaczenie. Np. proszę go "przynieś dwie chusteczki" to przyniesie jedną, bo rozumie tylko "przynieś chusteczkę" i zawsze była to tylko jedna chusteczka, muszę go wysyłać drugi raz. Jednak po jakimś czasie załapuje, że chodzi o dwie chusteczki. Muszę powiedzieć, że uczy się rozumieć, ale bardzo powoli i nie jestem pewna czy mogę tą zasługę przypisać Ala.