Grudzień

Dyplom dla Krzysia

Krzyś otrzymał dyplom za zdobycie wyróżnienia w ogólnopolskim konkursie plastycznym "Miś z mojej ulubionej bajki".

Zaprzestałam chelatować Krzysia

Poprzedni tydzień był bardzo ciężki. Zepsuł nam się dysk i tym samym nie mieliśmy dostępu przez dwa tygodnie do naszych danych. Przy okazji chciałam przeprosić, że nie odpisałam na wiele maili. W czwartek z tego powodu musieliśmy pojechać do Częstochowy, aby odzyskać dane, przy okazji zwiedziliśmy Jasną Górę. A w piątek i sobotę w całym mieszkaniu mieliśmy wymianę okien. Wciąż zmagam się z bałaganem.

Krzyś spadł z łóżka

Krzyś do tej pory zawsze spał na górze (dzieci mają piętrowe łóżko), w niedzielę rano spadł z góry na głowę. Przez cały dzień nic się nie działo, nie wymiotował, ani nie mdlał. W doświadczenia wiem, że w szpitalu w takich sytuacjach robią tylko wywiad i rtg głowy, po czym wysyłają do domu. W poniedziałek dzieci nie poszły do przedszkola, zawiozłam je jedynie na wręczanie prezentów przez Mikołaja, ale we wtorek źle się czuł, mówił, że go boli czoło i bardzo dużo leżał w łóżku, sam się kładł. Więc pojechaliśmy do szpitala. Tam standardowo trzeba było czekać w kolejce, potem wywiad i rtg głowy, który nic złego nie wykazał. Jako że Lublin był zasypany, a autobusy jeździły z dużym opóźnieniem postanowiłam nie marznąć z dziećmi i wróciliśmy taksówką. W domu nic złego się nie wydarzyło.

Brak cyklu Ala

Nie podałam Krzysiowi kolejnego cyklu, był przeziębiony, a ja przemęczona. Nie wiem czy będę kontynuować chelatowanie.

Dzisiaj w przedszkolu był Mikołaj, Szymon bardzo kaszlał, ale pojechałam z nimi, szkoda było ominąć taką uroczystość. Zdjęcia tutaj.

Chłopcy w kostiumach

W przedszkolu był fotograf, zrobił dzieciom zdjęcia w szlacheckich kostiumach, zapraszm do obejrzenia tutaj.

Brak terapii

W grudniu niestety nie będzie terapii w Alphie, nie wiadomo jak będzie wyglądała sytuacja w styczniu. Na razie pozostaje nam przedszkole.