Luty

Odrobaczanie - kąpiel w owsie

Dzisiaj oprócz obcięcia włosów zrobiłam dzieciom kąpiel w słomie owsianej. U Szymona na plecach nie wyszło nic, jedynie na szyi z tyłu oraz we włosach. U Krzysia na plecach też nic nie wychodziło, jedynie na ramionach i na szyi. Zastanawiam się co jest tego powodem, bańki, zła pora, a może po prostu prawie pozbyliśmy się włosogłówki. Jeśli to ostatnie jest prawdą mam nadzieję, że na miejsce włosogłówki nie pojawi się coś innego, w końcu robaki to tylko objaw, nie przyczyna dolegliwości.

Zaskakujące chwile, rozcieńczone potencje odtrutek

Wczoraj Krzyś otrzymał od nas drewniane liczby do nauki liczenia, nazwał wszystkie i ku mojemu zdziwieniu łączył jedynkę z kolejnymi cyframi mówiąc 11, 12, 13 itd. Bardzo ładnie i wyraźnie powiedział 11, pierwszy raz, kolejne już gorzej, ale każde nazywał, oczekiwał ode mnie nazwania i próbował się poprawić. Liczył tak do 20. Kupiliśmy mu też zwierzątka, puzzle złożone z dwóch części, np. duży kot i małe kotki, aby dobierać je w pary. Bardziej spodobało się to Szymkowi, który chwalił się wszystkim zwierzątkami, nazywał je i układał.

Czytaj więcej...

KRZYŚ SKOŃCZYŁ 4 LATKA !!!

Dzisiaj Krzyś skończył 4 latka. Czas szybko leci...

Tuż po zapaleniu świeczek przysunął sobie krzesełko i zaczął je zdmuchiwać, wiedział o co chodzi. Ładnie sobie z tym poradził, wprost wzorowo, nawet nie zdążyłam włączyć melodyjki i wcześniej nagrywać całe zdarzenie. Torta zjadł ze smakiem, niestety wciąż bezglutenowy i bezmleczny, cukier zastąpiłam ksylitolem, ale nie specjalnie był słodki.

 

Czytaj więcej...

Szymon - odtruwanie ze szczepionek wg Tinusa Smitsa - IV cykl - MMR 10M

19 luty, godzina 23:00 - czwarta dawka odtrutki MMR w potencji 10M.

Szymon się dzisiaj buntował i nie słuchał, w domu robił bałagan z zabawek, a w autobusie skakał mi na kolanach, był niegrzeczny. Po powrocie do domu, tak jak Krzyś nie miał już sił, ale w odróżnieniu od brata, który sam się rozebrał, Szymon wpadł w złość, nie dał sobie wytłumaczyć jak zdjąć czapkę tylko się wściekał. Szymek jest bardziej nerwowy, lubi robić coś na złość, mniej gada i udaje głuchego jeśli się go o coś upomina. Nie przyjmuje do siebie próśb wypowiedzianych normalnym tonem, reaguje dopiero wtedy, kiedy krzyknę.

Krzyś - odtruwanie ze szczepionek wg Tinusa Smitsa - II cykl - Pneumovax 10M

19 luty, godzina 23:00 - czwarta dawka odtrutki Pneumovax w potencji 10M.

Dzień był ciężki. Krzyś bardzo się stymulował, świrował, cmokał, ślipał i bardzo, ale to bardzo marudził. Czasami nawet płakał. Po południu powiedział mi "boli" i pokazał na czoło tuż nad prawy oczkiem, podejrzewam, że bolała go głowa, więc podałam belladonnę. Po niej wyciszył się, uspokoił i przestał marudzić, chociaż wyglądał na obolałego. Pojechaliśmy autobusem na terapię, po powrocie nie miał na nic siły.

Szymon - odtruwanie ze szczepionek wg Tinusa Smitsa - IV cykl - MMR 1M

18 luty, godzina 23:00 - trzecia dawka odtrutki MMR w potencji 1M.

Na terapii był grzeczniutki, między zajęciami koniecznie musiał się upewnić, że na niego czekam, po czym pomachał mi "pa pa" i poszedł na zajęcia grupowe. W poradni panowie montowali nowe biurko, korzystali z wkrętarki, Szymon był bardzo zainteresowany, zaglądał do nich, podnosił różne części i zagadywał, ciekawiło go co to jest wiertarka i mówił "oooo". W domu włączał interaktywną zabawkę i śpiewał razem z melodyjkami.

Krzyś - odtruwanie ze szczepionek wg Tinusa Smitsa - II cykl - Pneumovax 1M

18 luty, godzina 23:00 - trzecia dawka odtrutki Pneumovax w potencji 1M.

Krzyś dzisiaj dużo rozmawiał ze sobą, marudził i jęczał. Na terapię pobiegł bez żadnego protestu. W ciągu dnia było w porządku, troszkę próbował mówić, zaczepiał mnie. Po obiedzie położył się obok mnie i przytulał. Jest wesoły i szczęśliwy.

Krzyś - odtruwanie ze szczepionek wg Tinusa Smitsa - II cykl - Pneumovax 200CH

17 luty, godzina 22:00 - druga dawka odtrutki Pneumovax w potencji 200CH.

Krzyś więcej się dzisiaj stymulował, dużo świrował z przedmiotami, cmokał i mlaskał. Skoro pochłonęło to znaczną część czasu już nie przychodził tak często i nie próbował mówić nowych słów. Trochę marudził i płakał.

Na terapii ładnie pracował, panie mówiły, że próbował mówić nowe wyrazy, ale mówi bardzo niewyraźnie. Gdy wybiegał z sali na następne zajęcia przez cały korytarz krzyczał "cześć", był zadowolony, miał dobry humor. W drodze do domu biegał po śniegu i się cieszył. Bardzo się mnie pilnuje, a od kilku miesięcy bardzo uważa na ulicy. To pojawiło się już w grudniu, rozgląda się, a gdy tylko zobaczy samochód ucieka i ciągnie nas za rękę, aby jak najszybciej zejść z ulicy, ma poczucie zagrożenia. Na dworze, czy też w supermarkecie trzyma się blisko nas, nie oddala i sam bierze moją rękę.

Dzisiaj mówił, że go boli w jednym miejscu główka i domagał się pocieszenia oraz pocałowania.

Jak idzie spać mówi tacie "pa pa", kładzie się do łóżka i robi mi łaskotki mówiąc przy tym "giri giri", śmieje się.

Jest fajny.

Szymon - odtruwanie ze szczepionek wg Tinusa Smitsa - IV cykl - MMR 200CH

17 luty, godzina 22:00 - druga dawka odtrutki MMR w potencji 200CH.

Cały dzień Szymek szalał, psocił, rozrzucał zabawki, wszędzie było go pełno. Nie chciał dzielić się zabawkami z bratem. Był niecierpliwy. Jak czekaliśmy na Krzysia na terapii biegał, był bardzo ruchliwy, na sam koniec wszedł do sali i rozbawił się na całego, nie chciał jechać do domu.

Szymon - odtruwanie ze szczepionek wg Tinusa Smitsa - IV cykl - MMR 30CH

16 luty, godzina 22:30 - pierwsza dawka odtrutki MMR w potencji 30CH.

Rano Szymon nie wyglądał za dobrze, płakał, marudził jakby nie miał siły stać na nogach, gdy dałam mu miksturę miał odruch wymiotny. Położyłam go do łóżka i poszłam się umyć, tata miał go pilnować, ale on jak zwykle ma trudności z pobudką, więc Szymon zwymiotował na naszą pościel. Śniadanie chciał jeść, ale jadł bardzo powoli, później było dobrze w ciągu dnia. Miał jedynie humorki, próbował wymuszać coś na mnie płaczem, przestał mówić daj za zabawki, ale jeśli chciał chrupka to mówił "daj". Był dzisiaj jakiś nerwowy, nie chciał patrzeć w oczy jak go się o coś upominało, miał jedynie głupi uśmieszek na twarzy. No i ponownie nie reaguje od razu co się do niego mówi, ma zatrzymania w czasie. Dokończę tą serie i będzie ona chyba ostatnią w tej odtrutce.

Krzyś - odtruwanie ze szczepionek wg Tinusa Smitsa - II cykl - Pneumovax 30CH

16 luty, godzina 22:30 - pierwsza dawka odtrutki Pneumovax w potencji 30CH.

Krzyś troszkę się dzisiaj stymulował, ale niewiele. Wciąż jest zainteresowany mową, liczy paluszki maskotkom, powtarza nowe wyrazy. Ostatnio jest fajniejszy, mam nadzieję, że tak zostanie i że to się nie pogorszy.

Kosmita robi malutkie postępy

Dzisiaj otrzymałam z ING Banku książkę Roksany Jędrzejewskiej-Wróblel "Kosmita". Niemal od razu ją przeczytałam, jest skierowana głównie do rodzeństwa dzieci autystycznych. Fajna bajka pokazująca dziwny świat kosmity, którego nikt nie rozumie. Kosmita zmienia życie całej rodziny, której ciężko sprostać problemowi. Szczerze to mam nadzieję, że Szymkowi się ta książka nie przyda w przyszłości, w sensie - nie będzie potrzebna, ale nie wiadomo co nas czeka.

Tak więc mój kosmita - Krzyś zrobił kolejny mały krok na przód.

Po pierwszej serii Pneumovaxu Vaccine, czyli odtrutki na szczepionkę Pneumovax-23, którą otrzymał pojawiły się malutkie postępy. Po raz pierwszy w życiu przychodzi do mnie, mówi, że go coś boli, używa słowa "boli" i pokazuje gdzie, bierze moją rękę i przykłada do tego miejsca. Za każdym razem gdy się gdzieś uderzy, przychodzi mówi "boli" i pokazuje gdzie. Nigdy tego nie robił.

Zaczął też liczyć. Liczy swoje palce, 1 palec, 2 palce, 3 palce i tak do 10, jednocześnie prostuje kolejne paluszki z zaciśniętej rączki, najpierw mówi sam, a potem czeka aż ja policzę i powiem słowo "jeden palec", po czym go powtarza, stara się mówić wyraźnie, ale jest ciężko. Liczy różne inne przedmioty, ale nie robi tego w kółko, jedynie kiedy najdzie go ochota. Pokazuje również na kartce 1, gdzie narysowany jest jeden piesek i mówi "jedne piesek, hau hau", potem 2, gdzie narysowane są 2 kotki i mówi "dwa kotki, miau".

Zaczął używać mowy, nazywa coś i oczekuje, abym powiedziała prawidłową nazwę, po czym stara się powtórzyć po mnie wyraźnie. Jego mowa jest bardzo niewyraźna, wszystkie wyrazy są do siebie podobne, ale jakby z każdym dniem przypomina coraz bardziej prawidłową formę.

On rozróżnia obrazki, na mojej tapecie w komputerze do niedawna był graficzny pingwin ze strzykawką w dłoni, pytał co to i powtarzał słowo "pingwin", dzisiaj zobaczył pingwina na okładce książki, obrazek był zupełnie inny, pomimo to Krzyś rozpoznał zwierzątko, wiedział, że to jest pingwin. Cieszył się, że dobrze nazwał pingwina, mam wrażenie, że mowa zaczyna sprawiać mu radość, uśmiecha się przy tym i cieszy jeśli go pochwalę, nie mówiąć już o buziakach.

Krzyś - odtruwanie ze szczepionek wg Tinusa Smitsa - I cykl - Pneumovax 10M

12 luty, godzina 23:00 - czwarta dawka odtrutki Pneumovax w potencji 10M.

Od rana Krzyś wygłupiał się z Szymkiem, często kładł się na nim i go unieruchamiał, czego Szymon nie znosi, więc kończyło się to piskiem. Bił Szymka również z główki, dziwnie się zachowywał. Chciał układać z poduszek piramidę, ale mu zabroniłam ze względu na jego zachowanie, gdy dostał ochran za bicie brata, uspokoił się. Później przychodził i mówił mi "boli, tu" i pokazywał palcem. Nigdy wcześniej nie usłyszałam od niego takich słów, nigdy nie żalił się, że go coś boli. Wciąż widzę zainteresowanie mową, dzisiaj sam pokazywał obrazki w książeczkach i próbował nazywać zwierzątka. Wieczorem chciał bajkę, więc mówił "bajka", zapytałam czy chce oglądać Wall-e, powiedział "łoli", zrobił to pierwszy raz. Również Szymon ładnie mówił "łoli" i "ewa". Najgorzej było gdy bajka się skończyła. Dla Szymona nic się nie stało, powiedział tylko "nie ma bajka" i koniec tematu. Krzyś natomiast wpadł w histerie, zupełnie tak jak kiedyś, kiedy nic do niego nie docierało, zaczął się wściekać i wrzeszczeć, więc go upomniałam, jeśli będzie się tak zachowywać to nie będzie ogladał już bajek, wskazałam Szymona jako wzór. Krzyś zamilkł.

Szymon - odtruwanie ze szczepionek wg Tinusa Smitsa - III cykl - MMR 10M

11 luty, godzina 22:00 - czwarta dawka odtrutki MMR w potencji 10M.

Na terapii Szymon w ogóle nie płakał, chyba się już przyzwyczaił, nawet ucieszył się, jak zobaczył panią, wziął ją za rękę i poszedł do sali, nie słyszałam ani razu płaczu czy nawet szlochania. Gdy miał iść na grupowe zajęcia tylko sprawdził czy na niego czekam. Po zajęciach wyrwał się pani z rąk i biegł w moje ramiona, był grzeczny, bardzo dużo powtarzał i fajnie się bawił. Dał paniom cześć, zrobił papa i przesłał całuska.

Dzisiaj powtarzał kolejne nowe wyrazy: "brzuch", "pępek", "dżem", "piciu", "pije", "śpi", mówi bardzo wyraźnie. Wyrazów jest więcej, ale nie zawsze wszystkie pamiętam, on bardzo dużo mówi, a mowa jest adekwatna do sytuacji, jej celem jest komunikacja. To zupełne przeciwieństwo Krzysia, który od 1 roku życia (od szczepionki MMRII) powtarza wyłącznie monosylaby w sposób ciągły, z krótkimi przerwami, to zależy również od dnia, jego mowa nie służy komunikacji, jest zrozumiała tylko dla niego. Natomiast Szymon albo mówi, albo milczy, gdy zaszczeka za oknem pies to mówi "gdzie chau chau", gdy pies przestaje szczekać mówi "nie ma chau chau".

Dzisiaj też posmakowały mu mandarynki, nigdy nie chciał ich jeść, tylko trzymał w rączce, a teraz sam nastawiał buzię i gryzł mały kawałeczek.

Krzyś - odtruwanie ze szczepionek wg Tinusa Smitsa - I cykl - Pneumovax 1M

11 luty, godzina 22:30 - trzecia dawka odtrutki Pneumovax w potencji 1M.

Dzisiaj Krzyś był spokojny, rzadko się stymulował był wesoły. Często podchodził i domagał się pieszczot, bardzo się cieszył, nawet sam mnie łaskotał i mówił "kiri kiri". Obudziła się w nim potrzeba mowy, powtarza wyrazy, stara się, patrzy na mnie jak wypowiadam jakiś wyraz i sam próbuje. Na terapii sam poszedł do pani, grzecznie wziął swoje zdjęcie i przykleił do tablicy, jak dotąd zawsze się w takich momentach buntował. Dzisiaj było spokojnie i wesoło, aż miło.

Szymon - odtruwanie ze szczepionek wg Tinusa Smitsa - III cykl - MMR 1M

10 luty, godzina 22:00 - trzecia dawka odtrutki MMR w potencji 1M.

Dużo dzisiaj było pisków, Szymon zaczepia brata i lubi się z nim drażnić, często wywołuje to frustrację Krzysia i źle kończy się na Szymku.

Poza tym ładnie powtarza wyrazy. Jak czekaliśmy na terapii na Krzysia przyszedł fajny chłopczyk na diagnozę, nie znam się na tych sprawach, ale jak dla mnie był on zupełnie zdrowy, aż kręciła się łezka w oku, gdy widziałam jak fajnie mówi, na oko był w podobnym wieku do Krzysia. Szymon był zafascynowany chłopczykiem, cały czas podchodził, przyglądał się mu. Gdy chłopczyk się rozpłakał, ponieważ oblał sobie spodenki wodą, Szymon mówił: "co się stało?", "nic się nie stało". Dzisiaj próbował mówić: "zupa", "łyżka", "aparat", "świnka", "kaczka", "gęś", "pan".

Zrobił jedną kupę w nocnik, wzorowa piramidka, aż miło.

 

 

 

 

Krzyś - odtruwanie ze szczepionek wg Tinusa Smitsa - I cykl - Pneumovax 200CH

10 luty, godzina 22:00 - druga dawka odtrutki Pneumovax w potencji 200CH.

Dzisiaj Krzyś częściej cmokał i mlaskał, pojawiało się też głupie zachowanie. Wciąż interesuje się klockami, nawet ładnie powiedział dzisiaj "kwadrat". Na moje upominania co do złego zachowania w ogóle nie reaguje, nie chce wtedy utrzymywać kontaktu wzrokowego, ale jeśli zacznę się z nim bawić nawet w łaskotki, patrzy w oczy.

Dzisiaj pojawiła się agresja w stosunku do brata. Popychanie, kopanie, duszenie, jakieś zapasy, przy tym zaciśnięte zęby i mina złowieszcza. Pamiętam, jak urodziłam Szymona, Krzyś przez kilka miesięcy nie zwracał na niego uwagi, dla niego brat nie istniał, po zaszczepieniu na pneumokoki pojawiła się agresja i wtedy Krzyś dusił Szymka, za szyję, przyduszał go do poduszki lub odwrotnie, bałam się zostawić ich choćby na chwilkę samych i wyjść np. do ubikacji. Szymon reagował strasznym piskiem na Krzysia, doszło do tego, że boi się brata i wyraźnie nie lubi jak ten go dotyka. Dużo czasu minęło zanim zaczął w końcu akceptować przytulanie się Krzysia w formie przeprosin. Dzisiaj widziałam jak Krzyś próbuje dusić brata, wyładowywał na nim frustracje. Poza tym dużo było jakiś zapasów, Krzyś rzucał się na Szymka i tak na nim leżał.

Na terapii był grzeczny, przebrał się bez żadnego buntu, poszedł razem z panią i ładnie pracował. Nie słyszałam ani nie widziałam żadnych pisków, płaczu i buntu.

Od dwóch dni nie robił kupy, wczoraj dałam alax, więc dzisiaj kupa zdarzyła się aż 2 razy. Zdecydowanie mniej siusia, właśnie na dniach odkleił mu się napletek, ale nie marudzi jakoś z tego powodu, mam nadzieję, że obędzie się bez wspomagania nerek.

Krzyś - odtruwanie ze szczepionek wg Tinusa Smitsa - I cykl - Pneumovax 30CH

9 luty, godzina 22:15 - pierwsza dawka odtrutki Pneumovax w potencji 30CH.

Wczoraj przyszły pocztą właściwe odtrutki ze szczepionki na pneumokoki, więc od razu podałam Krzysiowi. Krzyś w ciągu dnia był fajny, wesoły, o wiele częściej się uśmiechał. Od niedzieli dużo czasu spędza na układaniu klocków, buduje z drewnianych klocków jakieś wieże, konstrukcje i budowle. Przybiegał do mnie często mówił "cześć", chciał przybić pionę, coś mówił po swojemu, ale ja go nie rozumiałam. Pokazywał mi kształty różnych klocków i domagał się, abym mówiła jak się nazywają, np. gwiazda, koło, kwadrat. Próbował powtórzyć słowa. Był dzisiaj bardziej kontaktowy, uśmiechał się, przytulał i patrzył w oczy.

Szymon - odtruwanie ze szczepionek wg Tinusa Smitsa - III cykl - MMR 200CH

9 luty, godzina 22:15 - druga dawka odtrutki MMR w potencji 200CH.

W ciągu dnia Szymon biegał, bawił się, często piszczał, co powodowało wręcz ból głowy u mamy. Pojawiły się nowe wyrazy: "wpadło", "suri" (to na papugę). Próbuje układać klocki według kształtów dopasowując je do odpowiednich otworów, ale wyraźnie brakuje mu wyobraźni, kolejny klocek wkłada w ostatnie miejsce jakie pasował poprzedni klocek, robi to na siłę, nie kombinuje.

Dzisiaj też pojawił się mały jęczmień na prawym oczku, wciąż coś wyłazi z tego miejsca.

Szymon - odtruwanie ze szczepionek wg Tinusa Smitsa - III cykl - MMR 30CH

7 luty, godzina 23:00 - pierwsza dawka odtrutki MMR w potencji 30CH.

Wczoraj podałam pierwszą potencję odtrutki z mmr, to już III cykl u Szymka. W ciągu dnia nic szczególnego się nie działo. Dzieci przez cały dzień bawiły się razem, wymyślały namiot, chowanie się razem pod koc i straszenie. Szymon ładnie mówi "pani", zakładał sobie dzisiaj pacynki na rączki i bawił się nimi. Niestety nie było dzisiaj stolca.