Grudzień

Dzieci chorują już ponad tydzień

Nie chodzą w tym czasie do przedszkola. Mają katar i kaszel, najbardziej męczący rano. W weekend Szymon miał 38,5 stopni, więc dopiero rozkręcała się gorączka, bolała go głowa i brzuszek, nie miał apetytu od kilku dni. Bardzo źle wyglądał, więc podałam mu lek przeciwbólowy, gdyż ból jest bardzo toksyczny, a w chorobie ważne, aby dziecko wypoczęło i się wyspało. Dzisiaj rano Szymonowi poleciała krew z noska, przez resztę dnia smarkał na różowo, przestraszył się tego i nie chciał smarkać, kiedy tylko zobaczył krew. Krzyś dziś rano wstał z zaklejonymi oczkami, pełnymi ropy i przez cały dzień mu ropiały, mogłabym je czyścić co 10 minut z zegarkiem w ręku a i tak cały czas wypływała ropa, z dolnych powiek. Na wieczór oczka były już opuchnięte, czerwone, mówił, że go bolą i płakał, szczególnie prawe oczko jest coraz bardziej opuchnięte.

Krzyś - przerwa, skończony cykl BCG

Krzyś zmienił się z zachowania, jest bardziej kontaktowy, rozumie Szymona, kiedy ten prosi go o pomoc, pomaga mu. Odpowiada lub reaguje gestem, kiedy np. zapytam czy mnie kocha. Bardzo lubi się przytulać. Wciąż ma bzika na punkcie znaków, wszędzie je widzi i w kółko je powtarza w książeczce. Bardzo ładnie sam się rozbiera i ubiera. Pilnuje brata, kiedy ten pomyli drogę lub kiedy ja się oddalę od Szymka, Krzyś zawsze go woła i nie pozwala zostawić brata. Kiedy przychodzę po nich do przeszkola Krzyś krzyczy "mama, tata", a dopiero za nim woła Szymon. Bardzo dużo powtarza bo bajkach, próbuje też śpiewać. Coraz wyraźniej widać, że zaczyna się echolalia, bo powtarza po nas pytanie, zamiast odpowiedzieć tak lub nie, trzeba się go dopytywać. Sam do mnie przychodzi się poprzytulać, zaczepia mnie swoim pluszowym kotkiem. Na dzień dzisiejszy najbardziej brakuje nam mowy, takiej normalnej jak z Szymonem. Stymulacje są coraz słabsze, w obcym miejscu praktycznie nie widziałam aby się stymulował (przepuszczanie powietrza przez buzię lub ślinę), za to w domu czuje się jakby bezpieczniej. Wolny czas woli spędzać sam, ale coraz częściej przychodzi do mnie i Szymka. Szymon poprawia go, kiedy Krzyś źle coś nazwie i Krzyś powtarza jeszcze raz, fajnie to wygląda, ogólnie Krzyś dużo powtarza po Szymku i go naśladuje.

Odtruwanie ze szczepionek wg Tinusa Smitsa – BCG Vaccine – Szymon cykl I – tryb wolniejszy – 10M

1 i 4 grudzień, godzina 22:00 - jedna dawka odtrutki BCG Vaccine w potencji 10M.

Szymon już wyzdrowiał, więc mogłam dokończyć cykl. W weekend przybyło nam dużo zabawek, był Mikołaj w przedszkolu, u mnie w pracy, u dziadków. Dzieci nie wiedziały aż w co się mają bawić, a w dodatku w niedzielę rano przy łóżkach również były worki z prezentami. Nic szczególnego się nie zdarzyło, zauważyłam jedynie, że bardzo fajnie bawi się w udawanie, np. bierze jakąś maskotkę i poprzez nią zaczepia mnie, zagaduje, udaje, że zabawka coś mówi. Tworzy też własny teatrzyk, że niby zabawki coś tam ze sobą rozmawiają, odtwarza w ten sposób również nasze zochowanie wobec niego, to co do niego mówimy, jak go pouczamy lub gdy dostanie karę, potem sam daje karę swoim samochodom i mówi, że były niegrzeczne.

Mikołaj w Przedszkolu

Dzisiaj w Przedszkolu był Mikołaj, rozdawał prezenty. Szymon bardzo się cieszył, Krzyś też przeżywał. W drodze do domu dzieci musiały nieść prezenty, mimo że było im ciężko. Najbardziej spodobały im się maskotki, Krzyś dostał kotka miauczącego, a Szymon misia. Od tej pory Krzyś zanosi pluszowego kotka do kuchni, stawia go przed miskami naszego kota i mówi "jedz". Bardzo go lubi, głaszcze go i przytula. Szymon bardzo przeżywał Mikołaja, opowiadał jak rozdawał prezenty i jak mama robiła zdjęcia.
Inne zdjęcia dostępne w galerii tutaj.

Szymon na zajęciach z integracji sensorycznej

Pani, która pracuje w przedszkolu zauważyła, że Szymon na pewne problemy. W przeciwieństwie do Krzysia jest bardzo ostrożny, ma problemy z równowagą i rozwiązywaniem problemów. Np.: kiedy pani powiedziała, aby wszedł na huśtawkę, nie wiedział jak to zrobić. Szymon jest nieśmiały w nowych sytuacjach i reaguje z opóźnieniem, patrzy na człowieka jakby nie wiedział o co chodzi, więc zastanawiam się na ile jest to problem w planowaniu zadania ruchowego a na ile jego zestresowania. W każdym razie Pani powiedziała, że Szymon ma jakby nawrażliwy układ przedsionkowy, ma trudności z naśladowaniem ruchów, z zabawami ruchowymi, bezpieczeństwo zapewnia mu całkowita kontrola np. podczas siedzenia na piłce. Pani powiedziała, że jeśli będziemy jeżdzić na zajęcia do czerwca to może się to u niego wyrównać, dodatkowo można zapewnić takie zabawy w domu, lub też często odwiedzać plac zabaw. U Szymona zajęcia mogą również spowodować postęp w mowie. Krzyś jest przeciwieństwem Szymka, on wręcz poszukuje takich zabaw i ruchu, jego z kolei trzeba pilnować, aby nie zrobił sobie krzywdy, gdyż nie boi się wysokości, braku równowagi, kręcenia, zjeżdżania na dużej zjeżdżalni. Pamiętam jak dosyć niedawno Szymon bardzo bał się kiedy braliśmy go na barana, wręcz piszczał i wrzeszczał, trzymał się mocno włosów, taka pozycja była dla niego straszna. Z czasem się przyzwyczaił, my go zachęcaliśmy, tłumaczyliśmy, że go trzymamy i żeby się nie bał, potem sam chciał aby go nosić na barana, więc może coś w tym jest. Zobaczymy co pokaże czas.

Kozieradka świeżo mielona w koktajlu z błonnika

Od kilku dni stosuję nasiona kozieradki, kupiłam całe i mielę świeżo tuż przed spożyciem koktajlu. Wg tego co pisał Lacky na forum Biosłone kozieradka regeneruje uszkodzenia, wykazuje właściwości odżywcze, przeciwzapalne, pobudzające regenerację wszystkich tkanek, aktywuje homeopoezę (kozieradka to naturalny aktywator procesów wytwarzania krwinek), anaboliczna, stymulująca przyrost masy ciała, osłaniająca.